1. Warsztat – tworzenie wizji

Wersja 2 – 05.01.2026

Modlitwa na rozpoczęcie

Jeżeli nie było, to rozpocznijmy od modlitwy

Dlaczego wizja jest ważna?

Spotykamy się tutaj, aby udzielić odpowiedzi, a to wymaga, abyśmy najpierw postawili pytanie: Co właściwie nas skłania do działania?

Nie jest dyskryminacją, jeżeli sobie powiemy wprost, że inaczej motywuje się do działania mężczyzn, a inaczej kobiety. Tak po prostu jest.

Mężczyzn na ogół do działania motywują właśnie kobiety!

Koła by przecież nawet nie było? Bo po co się ruszać, po co zdobywać jedzenie i inne dobra.

Potrzebujemy celu i sensu, dla naszego działania, a także samego życia.

Brak sensu życia, powoduje dramatyczne poszukiwania sposobu na dowartościowanie się, jak pokazują dzisiejsze czasy, to albo forma ucieczki, albo dramatyczne poszukiwanie czegoś co wypełni sens mojego życia.

Potwierdzeniem jest:

Prz 29,18 Gdy nie ma widzenia5, naród się psuje,
szczęśliwy, kto Prawa przestrzega.

Sięgając jednak do oryginału, bliższym tłumaczeniem jest: „Bez wizji lud ginie”.

Co dla nas powinno zabrzmieć:

  • Bez wizji wspólnota ginie
  • Bez wizji parafia ginie

a dalej to oznacza:

  • Bez sensu życia ja ginę
  • Bez sensu życia moja rodzina ginie

Wizja musi inspirować i wzywać do zmiany

Tylko tu mowa, nie o jakiejkolwiek zmianie, a zmianie w Bożym dynamizmie.

Tutaj trzeba pamiętać, że Boża perspektywa, to perspektywa budowania, tworzenia i rozwoju.

Najczęściej jednak nie zaczynamy „od zera”, częściej o takiej zmianie mówimy bardziej jako o remoncie, a jak to podczas remontu, aby stworzyć coś nowego, to trzeba zburzyć coś starego.

Dygresja: w polskim prawie budowalnym remontem budynku jest taki remont, gdy co najmniej, jedna ściana pozostanie niezburzona – obejmują procedury i pozwolenia na remont, a nie budowę „od zera”.

Jeżeli planujemy remont domu, aby powiększyć salon, albo powiększyć budynek kościoła, to niewiele da zastosowanie półśrodków, np. wstawienie luster, które optycznie powiększą pomieszczenie. Ponieważ w rezultacie i tak nie będzie więcej miejsca.

Nie da się wstawić więcej mebli. Mówimy o remoncie, nie o odświeżeniu.

Dlaczego wizja jest dla Parafii/Wspólnoty?

Czym jest wspólnota? A czym jest parafia?

z greckiego: parikija – παροικία – wspólnota

z nowożytnego greckiego: prikoios – πάροικος – parafianin

Odnosiło się do kogoś, kto mieszka obok. Nie rodzina, mieszkająca obok. To nie rodzina to rodzaj „obcego”, czyli to samo co obecnie sąsiad.

Dygresja: dlatego nasze określenie „wspólnota parafialna” to takie masło maślane…

Jesteśmy wspólnotą. Czyli grupa ludzi, którzy mają ze sobą takie czy inne relacje.

W gronie naszej wspólnoty potrzebujemy sensu i celu naszego bycia i funkcjonowania.

Dlaczego to ja tutaj jestem?

Powyższe pytanie może wprowadzać dyskomfort, a nawet formy strachu. Np. strachu przed odpowiedzialnością.

Nawet jeśli wydaje Ci się, że jesteś tutaj z przypadku, to zapewniam Cię, że to nie jest przypadek tylko celowe działanie Duch Św.

Każdy z nas został tu powołany

Zostaliśmy powołani tutaj na różne sposoby:

  • zaproszenie indywidualne lub grupowe,
  • własne przekonanie (przynaglenie), że powinienem/powinnam tutaj być,
  • nawet, albo przede wszystkim ks. Proboszcz został tu powołany

Jednym elementem wspólnym jest podobieństwo do powołania pierwszych apostołów:

Mt 4,18-12

18 Gdy [Jezus] przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. 19 I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi». 20 Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim10.

Zwróćcie uwagę na tą subtelność, że oni się nie zajmowali łowieniem ludzi, pomimo, że byli ówczesnymi przedsiębiorcami, to właściwie nie musieli szukać klientów, zajmowali się tylko towarem – pozyskiwaniem ryb.

Jeżeli to jest Twoje aktualne poczucie, co ja tutaj robię? Nawet nie bardzo wiem po co tutaj jestem?

To odpowiedź jest tak: Jesteś właściwą osobą, we właściwym miejscu. Zostaliśmy wszyscy tutaj powołani.

Nie ma to znaczenia, że możemy mieć poczucie, że nie mam wiedzy, kompetencji doświadczenia.

Czy Apostołowie mieli te kompetencje, doświadczenie i wiedzę? NIE

Odkrywajmy zatem nasze powołanie

Brzmi groźnie, bo najczęściej się to kojarzy, jako wezwanie do zostania księdzem. Ale także do małżeństwa, rzadziej to widzimy jako powołanie do jakieś pracy, czy zajęcia, a nawet pojedynczej czynności.

Pamiętajmy jednak, że to jest zaproszenie. To jest Boże zaproszenie. Można na te zaproszenie powiedzieć: „Nie”, ale zazwyczaj to powoduje występowanie jakiś perturbacje w naszym życiu. Dlatego chcemy, w oparciu o Bożą mądrość, podejmować najlepsze decyzje i wybory.

Odkrywać to inaczej rozeznawać, czyli wsłuchiwać się, aby usłyszeć Boży zamysł. Jednocześnie bez złamania naszego, niezbywalnego prawa do wolnej woli. To wymaga od nas przyjęcia postawy otwartości.

Otwartość na współpracę z Bożą Łaską

Odkrycie wizji i rozeznanie, to nie to samo co delegowanie z siebie na Boga odpowiedzialności.

Tylko nie traktujcie tego, jak dodatkowy ciężar, a jak przestrzeń do rozwoju.

Uczymy się całe życie. Za młodu więcej, a im jesteśmy dojrzalsi, to co raz więcej bazujemy na naszym doświadczeniu.

Dlatego w przypadku wizji, potrzebne jest, otworzyć się, aby Bóg przekazał ci Swe serce – „otrzymać ciężar”.

Może to być porównywalne z odczuciem Mojżesza, który otrzymał wizję wyzwolenia Izraelitów, ale jej właściwi nie rozeznał. Doprowadziło to do tragedii i jego wieloletniej tułaczki.

Dlatego my staramy się rozeznawać wspólnotowo, aby uniknąć takich błędów.

Powołanie do rozwoju

Wezwanie nas wszystkich z 1 rozdziału Bożego Słowa w Piśmie Świętym:

Rdz 1,28 Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi».

Już na początku Biblii jesteśmy powołani, wezwani do rozwoju.

Nie mamy utrzymywać status quo! Jak nas zaprosił papież Franciszek: mamy wstać z kanapy! Mamy podjąć trud zmiany! Także jeśli już sama myśl o tym wywoła w nas dyskomfort.

Wizja to wyznaczenie jasnego kierunku

Jakie jest prawdopodobieństwo, że bez wyznaczenia kierunku i celu, go osiągniemy?

Na szkoleniu z zarządzania, byśmy usłyszeli, ze to jest niemożliwe, ponieważ jak nie wiemy, gdzie podążać to tam nie pójdziemy.

My jednak wiemy, że możemy poprzez okoliczności i innych ludzi w efekcie działania Ducha Św. zostać zaproszeni do osiągniecia tego celu.

Tylko to jest sytuacja, w której dostajemy swój talent i go zakopujemy. Z przypowieści o talentach. Naszym obowiązkiem jest go użyć, aby coś pomnożyć.

Wizja zaczyna się od iskry

Przypomnijcie sobie jakieś wydarzenie w swoim życiu, które rozpoczęło się od jakieś myśli, może usłyszanego zdania, zobaczonego obrazu, czyjegoś pomysłu.

W zasadzie to coś tak niewinnego, że dopiero po zaistnieniu zaczynamy rozważać, jaka idea za tym stoi, czy to coś jest realne do zrobienia?

Zapewne powoduje to naszą ekscytację, nawet jeżeli teraz, w tym momencie zostało coś przypominane sprzed lat.

Ta iskra daje efekt żarzenia się. To nie jest ogień.

W kościele wielokrotnie modlimy się o ogień i czasami jest ona zsyłany w sposób gwałtowny jak to było u proroka Eliasza, gdy walczył z kapłanami Baala.

Ale my nie lubimy tak gwałtownych zmian, często nie jesteśmy na nie gotowi, dlatego jesteśmy zapraszani i rozpalani od małej iskry.

Wizja opisuje stan, a nie drogę jak go osiągnąć

Perykopa o budowaniu domu na skale:

Mt 7,24-27

24 Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. 25 Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. 26 Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. 27 Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki».

Zakładam, że większość z nas, chciałaby być człowiekiem rozsądnym i wybrać plan budowania domu na skale, aby to do czego przyłożymy naszą pracę i uwagę, było dobre, użyteczne i trwałe.

Niezależnie co się będzie działo na około – deszcz i wichry

Wizja, czyli uzyskanie obrazu przyszłości, czegoś, czego jeszcze nie ma.

Wizja jest czymś większym niż plan

Błędem jest nazwaniem wizją czegoś, co już jest. To nie jest wizja. Wizja musi zainspirować do tego, czego jeszcze nie ma.

Inaczej czy cel, który obrazuje wizja, jest w pełni realny, wykonalny, w zasadzie wiąże się tylko z zaplanowaniem działań i gotowe.

To nie jest wizja, to zadanie do wykonania i takie zadania mogą być krokami pośrednimi do osiągniecia celu zawartego w wizji.

Kiedy wizja jest wystarczająco duża i nie jest tylko planem?

Wizja musi wykraczać poza nasze obecne możliwości, aby była wizją!

W wyniku przebycia drogi do osiągniecia wizji musimy się w czymś rozwinąć. Muszą się rozwinąć jakieś talenty, powinno się poszerzyć nasze grono.

Takim przykładem z mojego życia, jest zespół uwielbienia, który posługiwał w naszej parafii. Zaprosiłem do współpracy Karolinę, która grała i śpiewała na różnych uwielbieniach wspólnotowych, ale jako introwertyk było dla niej nie do przejścia, aby poprowadzić takie uwielbienie w Kościele. Sama by się na coś takiego nie zdecydowała. Już nawet miała się poddać, bo bała się, że nie podoła temu wyzwaniu. Ostatecznie zaufała Bogu i mnie, że razem damy radę.

Owocem jest to, że po roku posługi zdecydowała się na samodzielną posługę prowadzenia uwielbienia w swojej parafii. Co wcześniej było zupełnie nie do pomyślenia.

To jest dokładnie ta sama sytuacja jak z olbrzymami, których izraelici zobaczyli przy pierwszym wejściu do ziemi obiecanej. Mimo Bożych zapewnień przekazanych przez Mojżesza, nie uwierzyli

W efekcie musieli 40 lat błąkać się na pustyni, aby wyrosło nowe pokolenie, dla którego nie będzie to stanowiło problemu – oni też zakopali swój talent.

Przykłady wizji

  1. Nasza Parafia jako miejsce spotkania wielu pokoleń, które w żywej relacji z Bogiem, w połączeniu tradycji katolickiej z nowoczesnością zdążają z odwagą do Królestwa Bożego.

2. Naszą wizją jest wspólnota ludzi żyjących w bliskiej relacji z Bogiem, otwartych na działanie Ducha Świętego, wzrastających w miłości i posłanych, aby nieść Ewangelię tam, gdzie żyją i pracują.

3. Pragniemy być żywą wspólnotą uczniów Jezusa Chrystusa, zakorzenioną w Słowie Bożym, sakramentach i mocy Ducha Świętego, która przez autentyczne relacje, modlitwę i posługę prowadzi ludzi do osobistego spotkania z Bogiem. Dążymy do tego, aby każdy członek wspólnoty odkrywał swoje powołanie i charyzmaty oraz wykorzystywał je dla budowania Kościoła i przemiany świata, dając czytelne świadectwo wiary w codziennym życiu.

4. Pragniemy być wspólnotą uczniów Jezusa Chrystusa, którzy żyją Ewangelią w mocy Ducha Świętego i są nieustannie posłani, aby docierać do osób i środowisk oddalonych od Kościoła. Naszą wizją jest Kościół wychodzący – wspólnota zakorzeniona w Słowie Bożym, sakramentach i modlitwie, formująca dojrzałych uczniów zdolnych do odważnego świadectwa, ewangelizacji i służby zgodnie z otrzymanym powołaniem i charyzmatami.

5. Ewangeliczna Wspólnota Misyjna istnieje po to, aby formować uczniów Jezusa, którzy żyją Ewangelią i niosą ją tam, gdzie jeszcze nie dotarła lub została zapomniana.

Ufajmy Bogu i wypłyńmy na głębię!

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *