Chciałbym zacząć od obalenia mitu: synod nie jest nowym pomysłem na Kościół. To nie jest eksperyment ani reforma dla reformy. To powrót do Kościoła pierwszych chrześcijan, do tego, co czytamy w Dziejach Apostolskich – do Kościoła, który żył relacją z Bogiem i relacją między sobą.
1. Najpierw relacja, nie struktury
Synod nie zaczyna się od struktur, dokumentów czy spotkań. Zaczyna się od nawrócenia serca. Od powrotu do relacji z Panem. Bo nie zmienimy parafii, jeśli najpierw nie pozwolimy Bogu zmienić nas. To nie struktury tworzą nowego człowieka – to nowy człowiek zmienia struktury.
Dlatego kardynał Ryś tak mocno podkreślał: najpierw wniesienie Słowa, a nie naszych pomysłów. „Chodźcie, powróćmy do Pana”.
2. Parafia jako miejsce słuchania
Synodalność oznacza „wspólne podążanie drogą”. A to zaczyna się od słuchania. Nie tylko grzecznego wysłuchania, ale słuchania sercem – Boga i siebie nawzajem.
Dlatego za przykładem Kardynała Rysia, który zamiast samemu poprowadzić rekolekcje do otwarcia synodu, zaprosił Kardynała Mario Grecha, aby słuchać. Tak u nas ks. Probocz także się wsłuchuje, aby dać żywe świadectwo.
Spotkania synodalne w parafii nie są debatą ani kłótnią na argumenty. One są modlitwą. Nie spotykamy się po to, żeby się modlić – samo spotkanie jest modlitwą, jeśli pozwalamy, by prowadził je Duch Święty.
Ewangelią przewodnia z dnia, na mszy otwierającej Synod. Była Ewangelia o uzdrowieniu głuchoniemego przypomina nam, że jeśli nie potrafimy słuchać, nie potrafimy też mówić. Dlatego parafia synodalna to parafia, w której uczymy się słuchać – także tego, co trudne.
3. Słuchać także krytyki
Synod nie polega na tym, że wszyscy będą myśleć tak samo. Nie możemy być głusi na tych, którzy mają wątpliwości, którzy krytykują, którzy się boją. Słuchanie krytyki nie jest przyjemne, ale często pod nią kryją się zranienia i prawdziwa troska o Kościół.
Synod może nam pomóc zobaczyć, że my – jako parafia – też popełniamy błędy. I to nie jest porażka, ale łaska. Łaska, która pokazuje rany po to, żeby mogły zostać uleczone.
4. Od „ja” do „my” w parafii
Często słyszymy, że wiara jest osobista, ale nie słyszymy już, że nie jest prywatna. Chrześcijaństwo nie polega tylko na moim zbawieniu. Jesteśmy odpowiedzialni za siebie nawzajem. To oznacza, że owoce mojej modlitwy, mojego chrztu i bierzmowania mają przekładać się na życie parafii, czyli moich sąsiadów.
Parafia nie jest dla wybranych ani dla „najlepszych”. Parafia jest dla wszystkich – także dla tych, którzy nie pasują do naszych schematów, którzy są na marginesie, którzy mają inną wrażliwość.
Synodalność przypomina: nikogo nie wolno pominąć lub wykluczyć.
Tak jak synodalność jest przyjmowana z różną prędkością w różnych częściach świata, diecezjach, parafiach. Nawet wśród nas będziemy się tego uczyli w różnym tempie. Nie możemy iść tak szybko, żeby kogoś zostawić z tyłu.
5. Chrzest i wspólna odpowiedzialność
Każdy z nas, każdy ochrzczony ma udział w trzech posługach Chrystusa:
- prorockiej – czyli dawania świadectwa i mówienia o wierze,
- kapłańskiej – czyli uświęcania codzienności,
- królewskiej – czyli odpowiedzialnej służby.
To znaczy, że parafia nie jest tylko proboszcza ani tylko księży. Każdy z nas jest ważny. Każdy ma coś do wniesienia. Ewangelizacja nie jest zadaniem „profesjonalistów”, ale całej wspólnoty.
6. Jak synodalność wygląda konkretnie w parafii
Synod nie zmienia doktryny i nie znosi hierarchii. Ostateczne decyzje należą do proboszcza – tak mówi prawo Kościoła. Ale rozeznawanie drogi dokonuje się wspólnie.
Dlatego tak ważna jest rada parafialna – jako miejsce słuchania, rozeznawania i szukania konsensusu w Duchu Świętym. To nie demokracja, ale wspólne pytanie: czego dziś chce od nas Pan?
7. Parafia dla misji
A Pan do nas kieruje słowa: parafia nie może być skupiona na sobie. Istnieje dla misji – dla tych, którzy są daleko, obojętni, poranieni, poszukujący. Papież Franciszek mówił o „opcji misyjnej” – o takim stylu parafii, który naprawdę pomaga spotkać Chrystusa.
Synod, który zaczął się w parafiach, musi do parafii wrócić – nie jako dokument, ale jako zmieniony sposób bycia razem.
8. Definicja Synodalności
Są tacy wśród nas, którzy potrzebują definicji synodalności i została ona wprost przytoczona:
Lud Boży, podążający w podróży razem, w zgromadzeniu zwołanym przez Jezusa, w mocy Ducha Świętego, aby głosić Ewangelię!
9. Cztery kierunki nawrócenia synodalnego Parafii
- Relacja parafia i terytorium (to już nie jedno i to samo miejsce, w którym się rodzimy, żyjemy i umieramy)
- Nieelitarny charakter Parafii (Parafie są gościnne dla tych którzy podzielają tą wrażliwość, a innych odpychają – brak dostosowania do różnych grup społecznych i ich wrażliwości)
- Otwartość na misję (czynienie uczniów i nie pozostawianie Ewangelizacji tylko „Profesjonalistom”)
- Inicjacja chrześcijańskiego wtajemniczenia (rozwój duchowy w oparciu o sakramenty Chrztu, Bierzmowania i Eucharystii)
Zakończenie
Ten synod nie zmienia nauki Kościoła, ale zaprasza nas, by inaczej przeżywać Kościół: bardziej razem, bardziej słuchając, bardziej odpowiedzialnie.
Jak powiedział kardynał Ryś: Kościół istnieje dla misji, a ewangelizacja nie udaje się wtedy, gdy próbujemy robić ją sami. Synodalność uczy nas iść razem – z Bogiem i ze sobą nawzajem.
Nasz metropolita Kard. Grzegorz Ryś, zapytany czego oczekuje od synodu, podkreślił, że w pierwszej kolejności, abyśmy pracowali razem!
Dlatego, zapraszam do udziału w pracach zespołu synodalnego, spotkanie 29.03, w niedzielę Palmową po wieczornej Eucharystii.
Praca w naszym, parafialnym zespole synodalnym, oprze się na kilku spotkaniach, gdzie będziemy rozeznawać, treści zawarte w Dokumencie Końcowym Ogólnego Synodu Biskupów, którego egzemplarz nasza Parafia otrzymała, osobiście z rąk kard. Stanisława Dziwisza.


Dodaj komentarz